Rozpoczęcie nowego roku, kilka miesięcy do wakacji, powrót do formy po porodzie – to jedne z wielu przyczyn, dzięki którym wiele z was, kobiet, decyduje się na rozpoczęcie aktywności fizycznej. Wybierasz różne aktywności, jednak ja skupię się na popularnej dziś siłowni.

Jesteś tam pierwszy raz. Wchodzisz i czujesz się zdezorientowana – Do czego są te maszyny? Czy tylko ja mam wrażenie,  że wszyscy na mnie patrzą? A co jeśli zrobię coś źle? Czy mogę tutaj sobie zrobić krzywdę? Może wybiorę bieżnię i po prostu sobie pochodzę.. Często tak kończy się twoja wizyta na siłowni. I tak za każdym razem – wchodzisz, nie wiesz co masz robić, więc idziesz na maszyny cardio. Jednak ja znam sposób na to, aby było Ci łatwiej, a wizyta na siłowni nie była najbardziej stresującym momentem w twoim życiu.

1. Zainwestuj w opiekę trenerską.

Jeśli są to twoje początki z jakąkolwiek aktywnością, aby nie zrobić sobie krzywdy, powinnaś poznać solidne podstawy. Warto wtedy zainwestować we współpracę z dobrym trenerem personalnym. Taki trener przede wszystkim porozmawia z Tobą o twoim zdrowiu i doświadczeniu, i będzie starał się dobrać i pokazać Ci ćwiczenia, które będą dla Ciebie najbardziej odpowiednie oraz wiele Cię nauczy. Trzeba jednak pamiętać o tym, że dobry trener niekoniecznie jest tani. Gwarantuję Ci, że jest to inwestycja, która zaowocuje w przyszłości.

2. Dużo czytaj.

W internecie możemy znaleźć wiele informacji na temat systemów treningowych, ćwiczeń. Niekiedy są one sprzeczne – postaraj się wyrobić własną opinię. Zanim wybierzesz się na siłownię, przejrzyj strony internetowe, na których znajdziesz technikę wykonywania ćwiczeń. Przeanalizuj to. Technika ćwiczeń oraz wzorce ruchowe są bardzo ważne i to jak zaczniesz będzie owocować w przyszłości. Dzięki swojej wiedzy, będziesz także w stanie swobodnie poruszać się na siłowni, a nie tylko przyglądać się co robią inni. 🙂

3. Zacznij ćwiczyć z drugą osobą.

Ćwiczenia w parze zawsze mają swoje plusy – przede wszystkim jest raźniej. Druga osoba także jest w stanie przypilnować twojej techniki i dzięki temu razem możecie uczyć się wykonywania danych ćwiczeń. Będąc samemu nie zawsze jesteśmy w stanie w lustrze dostrzec, czy robimy ćwiczenie poprawnie. Masz koleżankę, która zawsze chciała zacząć ćwiczyć, ale także nie miała odwagi? Umówcie się i razem ruszajcie na siłownię!

4. Nie sugeruj się osobami wytrenowanymi.

Jeśli widzisz, że osoba na siłowni jest doświadczona, nie naśladuj jej. Przede wszystkim twoim zadaniem jest zająć się podstawowymi ćwiczeniami bez obciążenia lub z jak najmniejszym obciążeniem. Nie słuchaj komentarzy, że powinnaś zwiększyć ciężar. Twoje ciało nie jest do tego przygotowane – tutaj liczy się system małych kroków. Powoli zwiększasz obciążenie i intensywność treningową. Podglądanie doświadczonych osób jest okej, ale nie kopiuj ich treningu. Prawdopodobnie będzie on dla Ciebie zbyt trudny i zbyt intensywny.

5. Prowadź dziennik.

Z doświadczenia wiem, że dziennik treningowy prowadzą osoby, które ćwiczą już latami. Tak na prawdę od początku powinnaś zapisywać swoje treningi. Dzięki temu możesz pisać jakie ćwiczenie sprawia Ci trudność, z jakim obciążeniem, ile powtórzeń było okej, a po ilu już nie dawałaś rady. To jest twój „pamiętnik” treningowy, który pomoże Ci w późniejszym czasie ocenić, co dla Ciebie jest najlepsze. W tym dzienniku oprócz zapisu – ćwiczenie, ilość powtórzeń, ilość serii – powinien znajdować się twój komentarz, jak się po danym ćwiczeniu czułaś. Jeśli na drugi dzień byłaś mocno obolała – też to zapisujesz.

 

Przede wszystkim – nie daj się zwariować. Spokojnie działaj. Jeśli natomiast siłownia po kilku razach do Ciebie nie przemawia – znajdź inną aktywność. Do niczego się nie zmuszaj – to ma być przyjemność. 🙂

Miłego treningu!

Edyta Woryna


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *